Dowcip 816
Dwóch dziadków rozmawia na temat sklerozy. Przechwalają się, który ma większą.
-Ostatnio -mówi pierwszy -kupiłem sobie lody i zapomniałem co z nimi zrobić. Szły dzieci, więc im je podarowałem...
-To jeszcze nic -mówi drugi. -Wyobraź sobie, poszedłem z żoną do kawiarni. Zamówiłem lody i tak siedzimy sobie, siedzimy... Patrzę na lody, to na tę osobę siedzącą naprzeciw i zastanawiam się, skąd ja znam to ohydne babsko?
-
Kategorie
- Baba u Lekarza
- Bin Laden
- Cyrk
- Frankenstein
- Historyczne
- Komputerowe
- Kącik Belfra
- Napisy na murach
- O Adamie Małyszu
- O Alkoholikach i alkoholu
- O Anemikach
- O Babciach
- O Blondynkach
- O Dziadkach
- O Fryzjerach
- O Góralach
- O Jasiu
- O Jskiniowcach
- O Kobietach
- O Kosmosie
- O Księżycach
- O Lekarzach
- O Małżeństwie
- O Pijakach
- O Polaku Niemcu i Rusaku
- O Policji
- O Prawnikach
- O Sekretarkach
- O Studentach
- O Szefie
- O Sąsiadach
-
Polecamy